Test: Epson EH-TW9400

Epson EH-TW9400 jest bliźniaczo podobny do modelu TW7400 ze średniej półki. Podobieństwa są jednak głównie powierzchowne. Zasadnicze różnice tkwią w jego wnętrzu.

Epson EH-TW9400 to projektor kina domowego oparty na technologii LCD. Ten model oferuje jasność rzędu 2600 ANSI lumenów. Z paneli o matrycach 1920×1080 pikseli generuje obraz UHD o rozdzielczości 4 147 200 punktów. Po zastosowaniu dynamicznej przysłony udało się uzyskać kontrast rzędu 1200000:1. To o cały milion więcej niż w testowanym przez nas wcześniej, niższym modelu tej serii, Epsonie EH-TW7400.

Układ optyczny zasilany jest tradycyjnym źródłem światła o żywotności 5000 godzin w ekonomicznym trybie pracy. W takim będzie jednak funkcjonował zazwyczaj projektor w przypadku, gdy stanie się centrum dedykowanego zestawu kina domowego. Trwałość lampy pracującej w pełnej jasności spada do 3500 godzin. Pobór mocy rzędu 355 watów plasuje TW9400 powyżej średniej dla tej kategorii produktów i jest identyczny, jak w przypadku TW7400. Co ciekawe, nowszy model pobiera więcej energii w trybie spoczynkowym.

Epson EH-TW9400

Epson EH-TW9400 pracuje bardzo cicho jeżeli zostanie przełączony w tryb ekonomiczny. Szum wentylatorów jest prawie niezauważalny. Dominuje nad nim nawet dźwięk powodowany przez dynamiczną przysłonę. Producent deklaruje głośność tego modelu na poziomie 20dB. W trybie pełnej jasności generowany hałas wzrasta jednak znacznie i bardzo szybko staje się męczący.

Projekt i wykonanie

Zarówno wykonanie, jak i użyte do produkcji materiały są w produkcie Epsona tradycyjnie najwyższej jakości. TW9400 jest sporych rozmiarów i waży około 11 kilogramów (to nieco mniej niż na przykład modele VW260ES i VW270ES Sony). Został ładnie zaprojektowany, prezentuje się solidnie a jednocześnie sprawia wrażenie lekkości. Dwie regulowane przednie nóżki ułatwiają precyzyjne ustawienie podczas instalacji. Ukryte w sporym zagłębieniu z tyłu projektora złącza nie psują efektu wizualnego. Podobnie przyciski sterujące, które zostały ukryte z boku, pod przesuwaną klapką.

Epson EH-TW9400
Epson EH-TW9400

To, co szczególnie sią nam podoba to automatyka sterowania, w skład której wchodzi między innymi automatyczna osłona obiektywu. Zabezpiecza ona soczewkę przed kurzem, czy uszkodzeniami mechanicznymi. Zamyka się zaraz po wyłączeniu zasilania. U innych producentów takie rozwiązanie można znaleźć tylko w urządzeniach za kilkadziesiąt, a nie kilkanaście tysięcy złotych.

Wyposażenie i złącza

Pilot dołączony do urządzenia jest duży i ciężki. To ta sama konstrukcja, co w innych projektorach kina domowego Epsona. Przyciski są sporych rozmiarów, wygodne, działają precyzyjnie. Tylko przycisk menu został usytuowany zbyt blisko sterowania, co powoduje, że użytkownik regularne zamyka menu zamiast zmienić wybór opcji.

Automatyka sterowania pozwala regulować za pomocą pilota ostrość, zoom oraz przesunięcie osi optycznej. Nie trzeba już sięgać do obudowy, by zmienić ustawienia. To bardzo wygodne. Regulacja wykazuje się jednak zbyt dużą bezwładnością, co utrudnia precyzyjne ustawienie. Zastosowane w pilocie podświetlenie jest trochę za słabe. Sterownik ma za to doskonały zasięg. Pomimo niezłej funkcjonalności, design pilota nie pasuje jednak trochę do ładnie zaprojektowanego projektora.

Epson EH-TW9400

Epson EH-TW9400 ma port LAN i wyjście wyzwalacza. Umożliwiają one zdalne sterowanie urządzeniem i sterowanie ekranem. Wejście USB nie pozwala na transmisję audio i wideo. Producent przewidział możliwość podłączenia do projektora komputera za pomocą tradycyjnego portu. Są tu też dwa wejścia HDMI z obsługą HDCP 2.2. Co ważne jednak, i czego nie oferowały poprzednie modele, są to porty o specyfikacji 2.0. Mają więc przepustowość 18GB. Oznacza to, że projektor może wreszcie obsłużyć sygnał 4k z częstotliwością 60 klatek na sekundę w HDR z komputera, konsoli czy tunera TV. W modelu TW7400 porty HDMI pracowały w standardzie 1.4

Jeżeli ktoś oczekuje od Epsona EH-TW9400 głośnika, zawiedzie się. To nie ta kategoria urządzeń.

Menu i automatyka funkcji

Tradycyjne menu Epsona gwarantuje wygodny dostęp do funkcji urządzenia. Jest przejrzyste i czytelne. Jednak funkcje związane z jakością reprodukowanego obrazu zostały rozrzucone w różnych kategoriach i czasami trudno je odnaleźć.

Wiele funkcji ma opcję automatycznego rozpoznania parametru, jak choćby sygnału HDR czy przestrzeni kolorów, ale automatyka nie zawsze dobiera właściwe ustawienia. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy źródłem sygnału jest komputer albo odtwarzacz multimedialny. To istotne o tyle, że w przypadku włączenia optymalizacji 4k nie działa na przykład interpolacja klatek. Podawany przez nas z testowego odtwarzacza sygnał SDR (optymalizowany wcześniej przez odtwarzacz) mimo, że rozpoznawany jako SDR, traktowany był jak 4k. Nie pozwalało to zastosować upłynniania. Nie żeby to był szczególny problem, bo jak w większości przypadków, tak i w testowanym Epsonie, mechanizm interpolacji wprowadza do obrazu pewną „sztuczność” mało lubianą przez kinomanów, ale fakt pozostaje.

EH-TW9400 nie potrafił też prawidłowo rozpoznać sygnału w przypadku niektórych ustawień niestandardowego skalowania obrazu w Windows 10. Można zapewne udowadniać, że to „coś” z systemem czy kartą graficzną ale taki efekt nie był przez nas obserwowany w przypadku innych testowanych wcześniej urządzeń. Projektor nie miał natomiast najmniejszych kłopotów podczas współpracy z odtwarzaczem płyt Blu-ray.

Epson EH-TW9400 w kinie i salonie

Wybór miejsca i instalacja testowanego Epsona to sama przyjemność. Projektor może stać na półce bądź zawisnąć pod sufitem. Pracować w dedykowanym pomieszczeniu i w salonie. Zakres odległości od ekranu jest imponujący. Epson EH-TW9400 może wyświetlać obraz z odległości półtora metra, jak i z 19 metrów, a dzięki ponad dwukrotnej wartości powiększenia łatwo dopasować się do wielkości ekranu. Tu jedna uwaga, TW9400 sprawdzi się lepiej „na dłuższych dystansach”. Relatywnie duży współczynnik projekcji powoduje, że trudno uzyskać większy obraz z małej odległości. Nie współgra z tym trochę umiejscowienie otworów wentylacyjnych. Projektor będzie stał zazwyczaj za plecami oglądających więc chyba lepiej byłoby zaplanować wyloty powietrza z boku obudowy.

Epson EH-TW9400

Regulowane przednie nóżki ułatwiają prawidłowe wypoziomowanie, a spora masa projektora zabezpiecza przed przypadkowym przesunięciem. Nie jest przy tym na tyle duża, by utrudniać przenoszenie i manewrowanie urządzeniem.

Dopasowanie ułatwiają też rozbudowane możliwości regulacyjne. Dzięki opcji przesunięcia obrazu względem osi optycznej (prawie 100% względem osi pionowej i prawie 50% względem poziomej) nie trzeba ustawiać projektora centralnie, naprzeciw ekranu. Sterowanie ostrością czy powiększeniem za pomocą pilota eliminuje konieczność sięgania do obudowy. Szkoda tylko, że mechanizm sterowania powiększeniem, położeniem i wielkością obrazu wykazuje zbyt dużą bezwładność. Trzeba wykonać sporo prób, by uzyskać odpowiednie ustawienie. Operację ułatwiłaby na przykład skala liczbowa. Korekcja geometrii możliwa jest natomiast tylko w pionie.

Epson EH-TW9400 umożliwia zapisanie w pamięci dziesięć różnych ustawień obiektywu i obrazu. Funkcja ta nie jest często spotykana w urządzeniach z tego przedziału cenowego, a jest niezmiernie przydatna. Jeżeli ktoś regularnie korzysta z różnych źródeł sygnału i wyświetla obrazy o różnych proporcjach może na przykład zapisać kilka konfiguracji, które optymalnie dopasują wielkość obrazu do posiadanego ekranu.

Testy i reprodukcja obrazu

Zastosowanie specjalnego filtra poszerza przestrzeń kolorów, jaką może reprodukować Epson EH-TW9400. Filtr ten działa w trybie kina i trybie kina cyfrowego. Dzięki niemu udało się uzyskać paletę przestrzeni DCI-P3. W pozostałych trybach pracy, paleta kolorów nie jest tak szeroka ale i tak przekracza zakres Rec.709. Wysoki kontrast (zmierzony on/off – 7400:1, ANSI – 173)  , głęboka reprodukcja czerni i niezłe nasycenie kolorów sprawiają, że wyświetlane przez projektor obrazy ogląda się bardzo przyjemnie. Ostrość jest bardzo dobra, a szczegóły doskonale widoczne w jasnych i ciemnych partiach obrazu. W fabrycznych ustawieniach dominuje jednak za bardzo barwa niebieska.

Żeby wykorzystać do maksimum możliwości Epsona TW9400 trzeba poświęcić mu trochę czasu. Kalibracja w trybach bez filtra przebiega gładko i w miarę szybko. Staje się trudniejsza, gdy trzeba ustawić tryby o wyższej jakości. Warto jednak poświęcić ten dodatkowy czas. Maksymalna jasność, jaką zanotowaliśmy (dynamiczny tryb pracy) to niewiele ponad 2600 ANSI lumenów, więc mniej więcej tyle ile przewiduje dokumentacja. Wartość ta odpowiada szerokokątnemu ustawieniu obiektywu. W trybie „tele” jasność przyjmuje około 80 procent tej wartości. Co ciekawe jasność barw CLO w tym przypadku nie daje stu procent jasności światła białego. Przełączenie projektora w oszczędny tryb pracy ogranicza zaś maksymalną jasność o około 35 procent.

Epson EH-TW9400 po skalibrowaniu, w trybie eco, generuje około 750 ANSI lumenów czyli sporo mniej niż przy pełniej jasności (trzeba pamiętać, że ta prawidłowość dotyczy chyba wszystkich projektorów i nie sugerować się przy zakupie tylko lumenami). W przypadku tego modelu tak spadek jest również efektem zastosowanego filtra. Coś za coś, w tym przypadku szersza paleta kolorów kosztem jasności.

Epson EH-TW9400

Jasność reprodukcji kolorów odpowiada barwie białej. Jednocześnie średni błąd oddawania kolorów podstawowych i pochodnych dE wynosi około 2,9 w przestrzeni DCI-P3, z największym błędem w barwie niebieskiej. Dla skali szarości parametr ten przyjmuje 2.2. Reprodukowane kolory są ładnie nasycone, żywe i soczyste. Należy tylko sprawdzać, z jaką paletą barw przygotowany został materiał i w razie czego przełączyć obsługę kolorów w projektorze do przestrzeni Rec.2020. Automat nie zawsze robi to dobrze, a warto wykorzystać w pełni możliwości TW9400. Różnice są naprawdę widoczne.

W trybie HDR, jeżeli Epson EH TW-9400 nie dobierze odpowiednio parametrów, obraz będzie trochę przymglony, a kolory stracą nieco nasycenia. Zredukowany zostanie zwłaszcza niebieski. W ciemnych scenach pojawi się za to więcej szczegółów, a obraz i tak ogólnie będzie ładniejszy niż SDR. Po prawidłowej konfiguracji nasycenie wraca jednak do normy i znikają problemy z jasnością. A jeżeli ktoś nadal będzie uważał ż HDR jest dla niego zbyt ciemny lub jasny, może to skorygować za pomocą odpowiedniej funkcji w menu. Pole manewru jest w tym przypadku naprawdę spore, a efekty bardziej niż zadowalające.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że kolejny raz automatyka nie zawsze przełącza prawidłowo pomiędzy sygnałem HDR, a SDR. Gdy sygnał wraca do niskiej dynamiki, projektor zostaje czasami w trybie HDR. Skutkuje to totalną utratą nasycenia. Po ręcznym skorygowaniu trybu pracy, wszystko wraca do normy.

Epson EH-TW9400 dla graczy?

Projektor świeci bardzo równo. Różnice jasności w poszczególnych partiach ekranu nie przekraczają 7 procent. To niezły wynik. Obraz jest jaśniejszy od góry, nieco ciemniejszy przy dolnej krawędzi. Kolejna zaletą Epsona jest również bezproblemowa obsługa 3D. Możliwość prezentacji obrazu trójwymiarowego nie jest już standardową cechą projektorów.

Czy Epson EH-TW9400 nadaje się natomiast dla graczy? Poradzi sobie całkiem przyzwoicie choć nie jest to na pewno lider. Najmniejsze zmierzone opóźnienie to około 28 milisekund. Niewiele ale są dostępne lepsze rozwiązania.

Epson EH-TW9400

Chcę go mieć

Cena wyjściowa testowanego Epsona oscyluje wokół 11-12 tysięcy złotych. To mniej niż podstawowa cena jego poprzednika. Wniosek nasuwa się sam – ceny wysokiej jakości projektorów cały czas spadają, a jednocześnie jakość reprodukowanego przez nie obrazu rośnie. Projektor objęty jest dwuletnią gwarancją na urządzenie i aż 36 miesięczną na lampę. Epson EH-TW9400 ma funkcje, które do niedawna były dostępne tylko w urządzeniach za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Testowany model ma pamięć obiektywu, oferuje bardzo dobrą reprodukcję kolorów, niezły HDR, przyzwoitą jasność i sporo możliwości konfiguracyjnych. Epson wyposażył też wreszcie swój produkt w porty HDMI 2.0. Dzięki korzystnemu połączeniu przystępnej ceny z dużymi możliwościami, i nawet mimo pewnych elementów, które producent może jeszcze dopracować, to projektor, który „chciałoby się mieć”.

%d bloggers like this: